Kategorie Choroby układu oddechowegoChoroby zakaźneZdrowie

COVID-19: Zmiany w płucach wykrywane są nawet kilka miesięcy po zakażeniu

Typowe zapalenie płuc wywołane COVID-19 trwa średnio ok. 17 dni. Większość zakażonych po maksymalnie 26 dniach od zakażenia zostaje wypisanych ze szpitala. Problem w tym, że choroba może dawać skutki długofalowe, nawet u ozdrowieńców.

Wstępne wyniki badań brytyjskich specjalistów nie napawają optymizmem. Badanie przy użyciu rezonansu magnetycznego wykazało, że zmiany w płucach mogą być wykrywalne u pacjentów, którzy przeszli zakażenie COVID-19 nawet 3 miesiące po zakażeniu. Co ciekawe, inne metody nie wykazywały żadnych uszkodzeń.

Koronawirus atakuje płuca wywołując zapalenie tego organu

To właśnie w płucach znajduje się epicentrum choroby, gdzie potrafi siać prawdziwe spustoszenie. Poniższe zdjęcie wykonane przez lekarzy z Akademii Medycznej w Chengdu u jednej z pacjentek zakażonych koronawirusem jest najlepszym tego dowodem.

Cardiothoracic Imaging

Już w ciągu pierwszych pięciu dni u zakażonych dochodzi do wysięku w pęcherzykach płucnych… Następnie dochodzi do reakcji w płucach polegającej na zwiększeniu objętości komórek, które wyściełają pęcherzyki płucne i pogrubieniu ich ścian, następuje też poszerzenie naczyń krwionośnych. Pojawienie się płynu w pęcherzykach płucnych powoduje wyłączenie tych obszarów z oddychania – wyjaśnia prof. Robert Mróz, pulmonolog z II Kliniki Chorób Płuc i Gruźlicy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku

Badanie brytyjskich naukowców

Jak informuje BBC News brytyjscy naukowcy pod kierownictwem prof. Fergusa Glessona z Oxford University do badania wykorzystali nową technikę diagnostyczną, w skład której wchodzi badanie rezonansem magnetycznym i zastosowanie gazu ksenonu wdychanego przez pacjenta podczas próby. Nowoczesny sposób badania ma pozwolić na dokładniejsze zobrazowanie stanu płuc „ozdrowieńca”.

COVID-19: Zmiany w płucach wykrywane są nawet kilka miesięcy po zakażeniu
Wikimedia Commons

Pierwsze testy zostały przeprowadzone na trzy miesiące po chorobie wywołanej zakażeniem COVID-19 na grupie 10 pacjentów w przedziale wiekowym 19-69 lat. Warto podkreślić, że w czasie choroby żadna z badanych osób nie wymagała pobytu na oddziale intensywnej terapii ani wentylacji. Co więcej, tradycyjne metody obrazowania płuc nie wykazywały w nich żadnych zmian. Niestety, nieco inne wyniki dał ksenon w połączeniu z rezonansem magnetycznym, co pozwoliło dotrzeć od miejsc, w których tlen wdychanego powietrza nie przenikał prawidłowo do krwiobiegu. Wnioski były jednoznaczne. u ośmiu z dziesięciu przebadanych pacjentów nastąpiło spłycenie oddechu i były widoczne objawy zmęczenia.

Badanie zostanie powtórzone

Badanie na grupie 10 osób to wciąż zbyt mała skala, aby wyciągnąć jakiekolwiek daleko idące wnioski. Prof. Glesson zapowiedział już, że badanie zostanie powtórzone na grupie co najmniej 100 pacjentów. Naukowcy chcą sprawdzić, czy zmiany są zauważalne również u osób, które były zakażone SARS-CoV-2, ale nie wymagały hospitalizacji. Pozostaje również pytanie, czy po pewnym czasie płuca same się zregenerują? Jeśli tak, to jak długo będzie to trwało?

Oczekiwałem, że występują pewne uszkodzenia płuc, ale nie w takim stopniu, jak obserwowaliśmy – podkreśla profesor Glesson

medsci.ox.ac.uk

________________________

*zdjęcia mają charakter poglądowy

Źródła: naukawpolsce.pap.pl