Kategorie Wiadomości

Skandaliczne zachowanie załogi karetki nagrała ukryta kamera. Porzucili pacjenta i odjechali

Kilka dni temu w Poznaniu doszło do niewiarygodnego zdarzenia. Załoga karetki pozostawiła 72-letniego mężczyznę pod przypadkowym adresem. Jak tłumaczą się ratownicy mężczyzna sam miał podać im ten adres. Do sieci trafiło nagranie na którym dokładnie widać jak medycy traktują starszego mężczyznę.

„Potraktowali go jak worek pyrów”

źródło: youtube

Jak udało się ustalić reporterom Pan Władysław trafił do szpitala i po kilku dniach został z niego wypisany. 72-latek jest bezdomny, choć dzięki dobroci pana Bernarda Baranowskiego może schronić się w domku letniskowym na jego działce. Tam też trafić miał Pan Władysław po wyjściu ze szpitala, jednak tak się nie stało.

Załoga karetki, która została zobligowana do odwiezienia mężczyzny do miejsca jego wcześniejszego pobytu, po prostu porzuciła go pod losowym adresem. Pan Baranowski zaniepokojony dłuższą nieobecnością 72-latka zaczął go szukać. Odnalazł go dopiero po kilku godzinach leżącego na ziemi pod czyjąś posesją.

źródło: youtube

W międzyczasie dzwoniłem do szpitala, powiedzieli mi, że został zawieziony do domu – mówił w rozmowie z WTK.

Tak się akurat złożyło, że w miejscu w którym ratownicy medycznie porzucili Pana Władysława zamontowany był monitoring i całą sytuację zarejestrowały kamery jednej z firm. Nagranie pokazuje jak załoga karetki początkowo prowadzi Pana Władysława, a następnie zostawiają go na stercie piachu.

O wypowiedź w tej sprawie poproszono szpital z którego transportowany był 72-latek. Rzecznicy placówki zapewniają, że wszystko zostało wykonane prawidłowo.

Pacjent powinien zostać zawieziony w miejsce, które my wskazaliśmy w zleceniu. Aktualnie oczekujemy na informację od firmy transportowej co do przebiegu tego transportu – mówił rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu Konrad Napierała

Natomiast firma transportowa odpowiedzialna za całe zajście twierdzi, że wykonała zlecenie „zgodnie z podanymi danymi”.

Co więcej, pracownicy realizujący transport na wskazany adres w zleceniu upewniali się u pacjenta, czy to jest jego adres zamieszkania, co on potwierdził – głosi oświadczenie firmy.

W wyniku tej sytuacji bezdomny ponownie trafił do szpitala gdyż wymagał pilnej pomocy medycznej.

Źródła: www.wprost.pl