Kategorie Choroby układu oddechowegoChoroby zakaźneZdrowie

Maseczki na świeżym powietrzu. Ekspert: „Dawno już wycofałbym się z tego. Ludzie sami wiedzą…”

Temat sensu noszenia maseczek w kontekście pandemii COVID-19 powraca do nas co jakiś czas niczym bumerang. Jedni mówią, że skutecznie zapobiegają one transmisji wirusa SARS-CoV-2, podczas gdy inni są zupełnie innego zdania. Jedni nakazują noszenia maseczek w miejscach publicznych, podczas gdy inni podkreślają, że nie ma to najmniejszego sensu, a wręcz może być szkodliwe dla naszego zdrowia. Nic więc dziwnego, że zasłanianie ust i nosa ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników.

Nie wykluczone, że nowe wytyczne dotyczące zniesienia noszenia maseczek na zewnątrz pojawią się w tym tygodniu – taką informację na konferencji prasowej przekazał ostatnimi czasy minister zdrowia Adam Niedzielski. Tymczasem do sensu noszenia maseczek na świeżym powietrzu odniósł się ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej dr Paweł Grzesiowski.

Żarliwa dyskusja, czy warto nosić maseczki

Wszyscy pamiętamy wypowiedź byłego już ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego odnośnie noszenia maseczek w dobie pandemii COVID-19. Były minister był daleki od sensu zasłaniania ust i nosa, bowiem twierdził, że to nic nie daje. Dla przypomnienia zamieszczamy wywiad z byłym ministrem poniżej.

Z biegiem czasu podejście do maseczek zmieniało się. Po raz pierwszy obowiązek noszenia maseczek w przestrzeniach publicznych i w środkach komunikacji miejskiej wprowadzono 16 kwietnia 2020 roku. 10 października 2020 roku obowiązek zasłaniania ust i nosa zaczął obowiązywać także w przestrzeni otwartej. Dziś wciąż jest to aktualne choć niewykluczone, że wkrótce to się zmieni. 21 kwietnia bieżącego roku poruszono kwestię, czy Polacy wciąż powinni nosić maseczki na zewnątrz. Odpowiedź i decyzję rządu w tej sprawie prawdopodobnie poznamy już niebawem.

Ekspert o noszeniu maseczek na zewnątrz

Wciąż wiele osób zadaje sobie pytanie, czy maseczki powinny obowiązywać na zewnątrz? Co na ten temat sądzi dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki COVID-19? Zdaniem specjalisty maseczki nie są potrzebne na świeżym powietrzu.

Dawno już wycofałbym się z tego. Ludzie sami wiedzą, że to jest bezsensowne. Pokazujemy ludziom, że robimy coś całkowicie nieracjonalnego

Wikimedia Commons

Skoro takie jest zdanie eksperta Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19, to dlaczego rząd wciąż nie zniósł obowiązku noszenia maseczek w przestrzeni publicznej? Ekspert odniósł się tutaj do komentarzu, który pojawił się w mediach społecznościowych i wydaje się być racjonalną odpowiedzią. Ktoś powiedział, że „rząd boi się tego, że jak pozwoli, by nie nosić maseczek na zewnątrz, to Polacy nie będą przestrzegać tego nakazu w przestrzeni zamkniętej”

Ludzie mają zdrowy rozsądek. To, że ktoś chodzi w masce na ulicy, nie oznacza, że nie zdejmie jej w pomieszczeniu – bo może tak zrobić. Poza tym są dowody na to, że wirus na świeżym powietrzu praktycznie się nie przenosi. Ludzie musieliby stać blisko siebie, w odległości mniej niż 1,5 metra od siebie – wyjaśnił dr Paweł Grzesiowski

Youtube

Przepis, który zdaniem eksperta miałby sens

Skoro noszenie maseczek w miejscach publicznych nie ma sensu, to co w takim razie mogłoby go mieć? Dr Paweł Grzesiowski przetoczył przepis, który byłyby jednoznaczny, uniwersalny i miałby zastosowanie w określonych sytuacjach.

Na otwartej przestrzeni nie nosimy maseczek z wyjątkiem sytuacji, gdy jesteśmy w kontakcie ponad 5 minut w odległości poniżej 1,5 metra z obcą osobą, która nie mieszka w tym samym gospodarstwie domowym, wtedy maseczka jest obowiązkowa

Źródła: www.youtube.com
Fotografie: www.youtube.com