Kategorie Choroby układu oddechowegoChoroby zakaźneZdrowie

Poruszająca metamorfoza pielęgniarki. Pokazała, jak walka z pandemią COVID-19 zmieniła jej twarz

Personel medyczny każdego dnia walczy o życie chorych na COVID-19. Chorych, których nieustannie przebywa. Praca w stresie, nieustanna obawa o zdrowie swoje i swoich bliskich, a przede wszystkim ciągła walka o życie chorych – tak niestety wygląda dziś praca w szpitalach na całym świecie. Ogromne poświęcenie personelu medycznego walczącego z COVID-19 na pierwszej linii frontu bardzo często odbija się na zdrowiu pracowników.

„Chciałem pokazać, jaką różnicę może zrobić kilka miesięcy oraz rzeczywistość bycia pielęgniarką w czasie pandemii”

Pandemia zmienia ludzi, a historia 27-letniej pielęgniarki jest tego najlepszym dowodem. 27-letnia Kathryn w kwietnia ukończyła studnia pielęgniarskie, po czym rozpoczęła pracę w amerykańskim stanie Tennessee. Dziś, blisko 8 miesięcy od momentu podjęcia pracy na oddziale Covidowym, udostępniła wstrząsające zdjęcia, które są chyba najlepszym obrazkiem tego, jak poważną batalię toczy w ostatnich miesiącach personel medyczny nie tylko w USA, ale i na całym świecie.

Wikimedia Commons

Pielęgniarka udostępniła dwa zdjęcia. Pierwsze z nich zostało zrobione tuż przed ukończeniem studiów w kwietniu. Kathryn pięknie się na nim uśmiecha, wygląda świeżo i zadbanie. Drugie zdjęcie zostało zrobione po 8 miesiącach ciężkiej pracy na oddziale covidowym. Pokazuje ogromne zmęczenie na twarzy kobiety. Ciężko uwierzyć, że to ta sama osoba!

W sobotę wieczorem byłam w środku zmiany, właśnie wyszłam z pokoju pacjenta i zdjęłam wszystkie środki ochrony indywidualnej. W głowie miałam swoje zdjęcie przed ukończeniem szkoły. Chciałem pokazać, jaką różnicę może zrobić kilka miesięcy oraz rzeczywistość bycia pielęgniarką w czasie pandemii – pisze 27-latka

Na drugim zdjęciu 27-latki widzimy, jak dosłownie cała jej twarz jest pokryta odciskami. Pielęgniarka jednak uspokaja, że ślady stosunkowo szybko znikają.

Generalnie większość śladów znika w ciągu kilku godzin, nawet te na moim nosie znikają w samą porę przed rozpoczęciem mojej następnej 25, 5 godzinnej zmiany – mówi pielęgniarka, cytowana przez „Metro”

Dacie wiarę, że to jedna i ta sama dziewczyna?!

Twitter

Obawy pielęgniarki

Kathryn jest świadoma, że niebawem może mieć jeszcze więcej pracy. Obawia się, że święta Bożego Narodzenia i Święto Dziękczynienia może przyczynić się do zwiększenia liczby zachorowań, a tym samym większej liczby chorych potrzebujących pomocy personelu medycznego.

Pogodziłem się z faktem, że za kilka tygodni sytuacja będzie jeszcze gorsza, ale chcę, żeby stało się to teraz, żebyśmy mogli z tym skończyć

Kathryn

Pomimo ogromnego obciążenia, wielu godzin spędzonych w szpitalu i ryzyka Kathryn nie wyobraża sobie, że mogłaby robić coś innego. Praca pielęgniarki daje jej ogromną satysfakcję – w końcu nie ma chyba nic bardziej wdzięcznego niż przyczynienie się do uratowania życia drugiej osoby. 27-latka jednocześnie podkreśla, że praca w szpitalu jest dla niej najlepszym sposobem na radzenie sobie ze stresem wywołanym pandemią.

Myślę, że jestem w lepszym stanie psychicznym niż wcześniej, ponieważ czuję, że robię coś pożytecznego

Kathryn

Rozpoczęcie pracy jako pielęgniarka w tak trudnym dla nas wszystkich okresie sprawiło, że Kathryn nawet nie wie, jak to jest być pielęgniarką w „normalnych okolicznościach”. Pozostaje nam tylko wierzyć, że zarówno ona jak i wiele osób jak najszybciej się o tym przekonają.

Wierzymy, że ten koszmar wkrótce się skończy…

Źródła: twitter.com, metro.co.uk
Fotografie: twitter.com