Kategorie NowotworyZdrowie

14-letnia Martyna toczy ostatnią batalię z rakiem. Potrzebuje naszej pomoc

Ma zaledwie 14 lat, a już przyszło jej stoczyć potwornie ciężką walkę. Walkę z nowotworem. Mimo chwil załamania, zarówno nastolatka, jak i jej najbliżsi wiedzą, że jest to batalia, którą muszą wygrać. Pomoc nas wszystkich jest jednak tutaj niezbędna, a czasu coraz mniej.

Wtedy wszystko się zaczęło…

Żyjemy w wyjątkowo trudnych czasach, a wszystko ze względu na pandemię koronawirusa. Czasach, które są szczególnie trudne dla 14-letniej Martyny Nawary.

Nastolatka przyszła na świat jako zupełnie zdrowe dziecko. Pierwsze niepokojące objawy pojawiły się w kwietniu ubiegłego roku. To wtedy dziewczynka zauważyła znamię na swoim łokciu, które przypominała swego rodzaju narośl. Konieczna była konsultacja, która pozwoliłaby zdiagnozować widoczna na skórze zmianę.

Martyna Nawara
siepomaga.pl

Przerażająca diagnoza

Mimo utrudnień wywołanych pandemią, jakimś cudem udało się dostać do chirurga, który wykonał badanie rentgenowskie. Zaniepokojony lekarz skierował Martynę na tomograf. Wkrótce potwierdziły się obawy personelu medycznego. podczas wizyty online padła diagnoza: podejrzenie nowotworu i zalecenie pilnej diagnostyki.

Biopsja miała miejsce w maju. Miesiąc później pojawiły się wyniki. Wyniki, które mogłyby powalić silnego, mężczyznę, a przyszło się z nimi zmierzyć 14-latce. Padła diagnoza: złośliwy nowotwór tkanek miękkich naciekający na kość.

Leczenie

Nie było czasu do stracenia. 9 lipca 2020 roku rozpoczęło się długie i ciężkie leczenie. Dzielna Martyna przeszła chemioterapię, a wraz z nią przyszła utrata włosów. Nie trzeba chyba mówić, jak zareagowała nastolatka, która straciła to, co dla wielu dziewczyn w jej wieku jest bardzo istotne.

To córka bardzo przeżyła, ale tłumaczyłam jej, że to tylko na chwilę, że odrosną, jak tylko pokonamy potwora – wspomina mama

Martyna Nawara
siepomaga.pl

14-latka potrzebuje pomocy

Święta spędziliśmy w domu, ale Nowy Rok powitaliśmy w szpitalu, z nadzieją, że będzie lepszy. 2020 dla większości z nas był ciężki, jednak dla nas był prawdziwym koszmarem. Pocieszamy się, że została tylko jeszcze ostatnia bitwa i wszystko już będzie dobrze! Ale tej bitwy sami nie wygramy…

Operacja wycięcia kości przedramienia zajętej przez nowotwór jest zaplanowana na przełom stycznia/lutego. W jej miejsce ma zostać wstawiona endoprotezą, której zaletą będzie to, że będzie rosła wraz z Martyną. Problem w tym, że endoproteza nie jest refundowana. W tym celu powstała zbiórka, której celem jest uzbieranie ponad 150 tys. złotych. To ogromna suma pieniędzy. Suma, na którą nie stać najbliższych Martyny.

Z całego serca prosimy o pomoc… Mamy nadzieję, że ta bitwa będzie ostatnia, a wygrana oznaczać będzie pełne zwycięstwo! Martynka tak bardzo chce wrócić do swojego dawnego życia, do koni, które są jej największą pasją. Teraz pozostało tylko ich malowanie, a maluje przepięknie… Proszę, pomóżcie mojej córce wyzdrowieć

Pomóc Martynie możesz TUTAJ.

Źródła: www.siepomaga.pl
Fotografie: www.siepomaga.pl