Kategorie Zdrowie

Ratujmy małego Ksawerego. Chłopiec nie może dłużej czekać na operację

Kiedy słyszymy takie historie, na myśl przychodzi nam tylko jedna myśl: życie jest niesprawiedliwe. 5-letni Ksawery każdego dnia walczy ze straszliwym bólem. Jego ciało wykrzywia się, mięśnie stają się coraz słabsze, a każdy kolejny oddech jest coraz cięższy. Dla maluszka wciąż jest jednak ratunek. Dziś los chłopca leży w rękach nas wszystkich.

Nic nie zapowiadało tragedii…

Moment, w którym Ksawery przyszedł na świat, był najważniejszym dniem w życiu rodziców chłopca. Rodziców, którzy z niecierpliwością oczekiwali narodzin dziecka. W trakcie trwania ciąży nic nie zapowiadało tragedii i koszmaru, który rozegrał się podczas rozwiązania. Choć KTG i USG dawało jak najbardziej zadowalające wyniki, pojawiły się zielone wody płodowe i doszło do niedotlenienia dziecka. Bezbronny chłopiec natychmiast po narodzinach został podłączony pod tlen. Maluszek leżał nieruchomo. Nie poruszał ani rączką ani nóżką. O tym, że żyje, świadczyły poruszające się gałki oczne.

Ksawery walczył o życie przez 9 bardzo długi dni. Walczył i wciąż walczy

Chłopiec wygrał bitwę, ale nie wygrał wojny. Wciąż trwa walka o zdrowie, sprawność, a przede wszystkim zdrowie u życie małego Ksawerego. Maluszek przez długi czas praktycznie wcale się nie poruszał. Podczas gdy inne dzieci w jego wieku zaczynały się obracać z boku na bok, raczkować, a w końcu wstawać, Ksawery miał z tym ogromne problemy. Mięśnie dziecka były zbyt słabe, aby dziecko mogło zacząć wykonywać regularne ruchy kończynami.

Diagnoza

Czy chłopcu można pomóc? Co tak naprawdę mu dolegało? Dziś znamy już odpowiedź. Za wszystkim stoi tzw. artogrypoza – bardzo rzadka i ciężka choroba, która objawia się sztywnością stawów. W parze z bardzo poważnym schorzeniem idzie miopatia mięśniowa objawiająca się tym, że układ mięśniowy chłopca jest wyjątkowo słaby. W konsekwencji Ksawery bardzo cierpi. Przykurcze kolan, bioder czy bardzo szybko pojawiające się zmęczenie to tylko niektóre z objawów.

Codzienność Ksawerego

Chłopiec dziś porusza się za pomocą wózeczka inwalidzkiego. Rehabilitanci zrobili już wszystko, co zrobić mogli. Nie są w stanie już bardziej pomóc dziecku. Pomocy trzeba było szukać gdzieś indziej…

Jedyna nadzieja

Tą nadzieją jest European Paley Institute – szpital, w którym leczone są dzieci z najcięższymi wadami rączek i nóżek. To właśnie tam pracuje dr Paley, ceniony ortopeda, który pomógł tysiącom małych pacjentów z całego świata. Wielu z nich było wcześniej dosłownie skazanych na kalectwo czy nawet amputację. Na szczęście dzięki ogromnej wiedzy i doświadczeniu doktora bardzo często udawało się uniknąć najgorszego, a w konsekwencji doprowadzić do stanu, w którym ciężko chore niegdyś dzieci skaczą i biegają jak zdrowe!

Doktor, który od kilku lat operuje również w Polsce, zapoznał się już z przypadkiem Ksawerego i zadeklarował się, że chce mu pomóc. Podczas skomplikowanej operacji chce zabezpieczyć kręgosłup dziecka, zniwelować przykurcze i zrobić rekonstrukcję biodra chłopca, dzięki czemu będzie w stanie poruszać się o własnych siłach.

Apel o pomoc

Ostatnią przeszkodą na drodze do szczęścia rodziców i Ksawerego jest koszt leczenia w prywatnej klinice. Do zebrania jest ogromna kwota – blisko pół miliona złotych. Kwota, którą trzeba zebrać jak najszybciej, ponieważ kręgosłup chłopca stale się wykrzywia i coraz bardziej uciska na narządy wewnętrzne, przez co dziecku coraz ciężej się oddycha. 5-latek bardzo się już w swoim życiu nacierpiał. Pomóżmy mu…

Prosimy o pomoc ludzi o dobrych sercach. Marzymy o tym, by kiedyś zobaczyć pierwsze kroki naszego synka, by po prostu chwycić go za małą rączkę i iść z nim razem na spacer, by ból pozostał tylko koszmarnym wspomnieniem. Prosimy – spraw, by tak się stało – apeluje matka Ksawerego

Pomóc Ksaweremu wrócić do zdrowia możesz TUTAJ.

 

Źródła: www.siepomaga.pl
Fotografie: www.siepomaga.pl