Kategorie OdżywianieZdrowie

Eksperyment polskiego lekarza, przez miesiąc nie pił kawy, coli i herbaty. Wyniki go zaskoczyły

Większość osób nie wyobraża sobie dnia bez kawy. Jest to produkt od którego bardzo łatwo się uzależnić. Tak też było w przypadku doktora Michała Domaszewskiego, który jednak postanowił wyrwać się z tej rutyny i sprawdzić czy będzie w stanie wytrzymać 30 dni bez kofeiny. Jak mu poszło?

Michał Domaszewski jest lekarzem rodzinnym, który prężnie działa również w sieci. Na instagramie prowadzi profil, gdzie dzieli się swoją wiedzą oraz często dementuje różne mity i poglądy w zakresie zdrowia. Nie boi się otwarcie mówić co myśli i nie jednokrotnie jego obserwatorzy mogli się o tym przekonać.

Tym razem za cel obrał sobie wpływ kofeiny na zdrowie. Jak mu poszło?

Lekarza przyznaje, że jest zwolennikiem picia kawy, jednak zaczął także zauważać ciemne strony tej małej przyjemności.

źródło: Instagram/michal_domaszewski

Można chwalić kawę za miliony rzeczy i zdaje sobie sprawę, że jest zdrowa, tylko niestety zaczęło mnie strasznie wkurzać, że nie mogę bez niej żyć. Wypijałem 3 -4 kawy dziennie i w ogóle na mnie nie działały. Czułem się często po nich jeszcze bardziej senny i „zamulony” niż przed wypiciem – twierdzi doktor.

Kiedy kawa stała się już przymusem, lekarz stwierdził, że czas coś z tym zrobić. Mimo, że czuł przymus jej wypicia, to kawa nie dawała mu już takie satysfakcji i efektów jak na początku. Postanowił wystawić się na niełatwą próbę i na 30 dni zrezygnować ze spożywania nie tylko kawy, ale również innych napojów zawierających kofeinę.

źródło: Instagram/michal_domaszewski

Herbata i cola to źródła kofeiny. Nie chciałem stosować żadnych substytutów kawy, zawierających kofeinę, bo to nie pozwoliłoby na pełne wnioski. Z coli nie było mi trudno zrezygnować, bo piję ją rzadko. Od herbaty wolę rumianek i herbatki owocowe, które realnie herbaty nie zawierają. Wyzwaniem była rezygnacja z kawy z kofeiną – podkreśla lekarz.

Przed rozpoczęciem eksperymentu dr Domaszewski przeprowadził wśród swoich obserwatorów ankietę. Dotyczyła tego czy uda mu się wytrwać 30 dni bez kawy. Okazało się, że aż 42 proc. osób nie wierzyło w silną wolę lekarza.

Jakie były wyniki i czy było warto?

Pierwsze dni były straszne. Byłem kawowym „zombie”. Myślałem tylko o niej. Natomiast już po kilku dniach zauważyłem efekty. Zacząłem szybciej zasypiać i lepiej wypoczywać. – przyznaje lekarz

W czasie trwania eksperymentu wyszło na ja, że Doktor Domaszewski niezaprzeczalnie był uzależniony od kawy. Brakowało mu nie tylko jej smaku i aromatu, ale również rytuałów związanych z jej spożywaniem.

Lubię sobie wygodnie usiąść, biorę kubek z kawą i rozmyślam. To jest bardzo przyjemne.I tego mi brakowało. Ale dało się wytrzymać, gdy zamiast kawy piłem coś ciepłego, głównie rumianek i kawę bezkofeinową.

źródło: Instagram/michal_domaszewski

Na początku eksperymentu lekarz zauważył u siebie pogorszenie pamięci. Zdarzyło mu się zapomnieć numerów w kasie na stacji czy nazwy leku, którą chciał przepisać pacjentowi. Ale nie jest pewny czy powodem tego może być rezygnacja z picia kawy.

Mimo wszystko lekarz zauważył również plusy eksperymentu. Przede wszystkim poprawiła się jakość jego snu. Łatwiej zasypiał i budził się wypoczęty. Uważa, że każdy raz na jakiś czas powinien wprowadzić jakieś zmiany do swojej diety, szczególnie gdy któryś z produktów zaczyna „sprawiać kłopoty”.

Nie byłem gorzej przygotowany do porannych występów w telewizji, nie irytowałem się łatwiej problemami w pracy, nie było żadnych bólów brzucha itp. – podkreśla Michał Domaszewski

Oczywiście po zakończeniu eksperymentu kawa wróciła do łask, ale nie w takiej częstotliwości jak wcześniej.

Wczoraj wypiłem jedną. Dzisiaj nie planuję, ale jutro rano owszem. Nie zrezygnuję zupełnie z kawy. Z alkoholu zrezygnowałem trzy lata temu i wcale mi go nie brakuje. Lubię kawę i jest zdrowa. To już jednak nie to samo. Wiem, że mogę bez niej żyć i to fajne uczucie. – podsumowuje lekarz