Kategorie Choroby układu oddechowegoHistorie pacjentówZdrowie

Zdruzgotana matka apeluje do rodziców i dzieci „To właśnie zabiło moją córkę”

18-latnia Rosey Christoffersen była zdrową, wysportowaną nastolatką, która uwielbiała piłkę nożną. Dziewczyna zapisała się do lokalnego klubu, gdzie chodziła regularnie na treningi i brała udział w meczach. Wiodła spokojne życie i nic nie wskazywało na tragedię, do której doszło kilka dni przed jej 19. urodzinami.

Rosey nie dość, że lubiła być aktywna fizycznie i grać w piłkę, to w dodatku miała co do tego duży talent. Chodzenie na treningi sprawiało jej prawdziwą przyjemność i wiązała z tym sportem przyszłość. Jednak w pewnym momencie zaczęła odczuwać spadek formy. Wspominała trenerowi, że czuje się wykończona i odczuwa bóle w klatce piersiowej.

Gdy któregoś razu wracała do domu idąc ulicą straciła przytomność. Szybko wezwano karetkę, którą przetransportowano dziewczynę do pobliskiego szpitala. Na miejscu lekarze robili co w ich mocy, aby pomóc nastolatce. Niestety oba płuca dziewczyny zapadły się i mimo szybkiej reakcji nie udało się uratować dziewczyny. Zmarła kilka dni przed swoimi 19. urodzinami.

Jakim cudem zdrowa nastolatka mogła po prostu pewnego dnia przewrócić się na ulicy i odejść? — pytała zrozpaczona matka dziewczyny, Rachel Howe

Niezdrowy nawyk szybko stał się nałogiem

Matka dziewczyny przyznaje, że Rosey zdarzało się od czasu do czasu zapalić papierosa. Jednak wszystko się zmieniło w momencie gdy nastolatka odkryła e-papierosy ze smakowymi wkładami.

Ciągle chodziła do lokalnego sklepu i nie szło jej zobaczyć dwa razy z taką samą buteleczką. Były kokosowe, wiśniowe, o smaku gumy balonowej — miała e-papierosa w ustach niemal cały czas — opowiada.

Po pewnym czasie dziewczyna zwróciła się do lekarza rodzinnego, w związku z dziwnym bólem w klatce piersiowej. Lekarz stwierdził, że może być to wynik naciągniętego mięśnia. Niedługo później pojawiło się również przewlekłe zmęczenie, z którym dziewczyna nie mogła sobie poradzić. Nikt jednak nie podejrzewał, że powodem tego może być nowy nałóg nastolatki.

Mimo, że nie ma jednoznacznych dowodów na to, aby to nowy nałóg dziewczyny był odpowiedzialny za zaistniała sytuację Rachel Howe zaczęła doszukiwać się przyczyny w e-papierosach. Twierdzi, że to one przyczyniły się do śmierci jej dziecka i mając na celu ochronę innych nieletnich, zwróciła się do brytyjskiego rządu z prośbą o lepszą kontrolę nad sprzedażą tego typu wyrobów.

Powinni to traktować jak tytoń i ostrzegać młodzież, że to wcale nie jest tak bezpieczne, jak sądzą. Kiedy widzę dzieciaki palące e-papierosy, podchodzę do nich i mówię im, że wierzę, że to właśnie zabiło moją córkę — wyznaje.

Polska młodzież ma praktycznie nieograniczony dostęp do e-papierosów

Z badania wynika, że e-papierosy pali
– dla rozrywki 58 procent młodych palaczy,
– przez napięcie lub stres – 47,
– z nudów – 45,
– jako sposób na zrobienie sobie przerwy od nauki – 43,
– przy okazji „pogadania sobie z ludźmi” – 39,
– z ciekawości – 36 procent
(źródło gov.pl)

Aby sprawdzić jak tak naprawdę e-papierosy wpływają na zdrowie ludzi potrzebne jest w ciąży więcej badań. Mimo to rodzice powinni edukować swoje dzieci i sprawować nad nimi większą kontrolę w tym zakresie.

Źródła: www.ofeminin.pl