Kategorie Choroby układu oddechowegoChoroby zakaźneCiążaZdrowie

Ciężarna kobieta zrobiła USG. 12-tygodniowy bobas wygląda na nim, jakby był w maseczce!

Taki widok w takich czasach!  34-letnia kobieta nie mogła uwierzyć, kiedy podczas badania USG w 12. tygodniu ciąży zobaczyła obraz swojego nienarodzonego dziecka. Dziecka, które wyglądało, jakby… miało na buzi maseczkę! Na tym nie koniec historii. Kilka dni później przyszła mama uzyskała pozytywny wynik testu na COVID-19. Przypadek? Ciężarna uważa, że nie, a badanie było dla niej „znakiem”.

Zdjęcie USG nienarodzonego dziecka… „w maseczce”

Ciąża i poród w czasach pandemii może być dla wielu kobiet bardzo trudnym doświadczeniem (jakby sama ciąża nie była już wystarczającym stresem). Składa się na to wiele czynników: niepewność wynikająca z istnienia COVID-19, dodatkowe środki ostrożności, konieczność samodzielnego stawiania się na wizytach i co najgorsze, pobyt w szpitalu bez obecności najbliższych osób.

Samantha Spicer z Rushden pochodzi z Anglii. 34-latka zaszła w ciążę w dobie pandemii. Ciążę, której nie zapomni do końca życia, a wszystko za sprawą badania USG, które miało miejsce w 12. tygodniu ciąży. Córeczka wyglądała bowiem, jakby był już gotowy na przyjście na ten dziwny świat. Choć ciężko w to uwierzyć, na machającej rączką twarzyczce dziewczynki rysowało się coś na kształt maseczki! Czyżby 12-tygodniowa córeczka Samanthy była całkowicie świadoma tego, co się wokół niej dzieje i już ubrała maseczkę? 🙂

To bardzo niepewny czas, ale jesteśmy nastawieni pozytywnie, a to USG naprawdę nas rozśmieszyło. Przynajmniej wiemy, że jest przygotowana na życie w czasach koronawirusa – mówi rozbawiona 34-latka

Jak to wytłumaczyć?

W rzeczywistości to cienie na badaniu ultrasonograficznym ułożyły się w bardzo specyficzny kształt – nos, usta i podbródek maleństwa były wyraźnie jaśniejsze. Jasny kolor stworzył także prostą linię z tyłu główki malucha, przez co całość do złudzenia przypominała maseczkę.

Podwójne dno zdjęcia USG?

Historia Samanthy i jej nienarodzonego dziecka stała się jeszcze dziwniejsza, kiedy kilka dni po wykonaniu USG 34-latka uzyskała pozytywny wynik testu na obecność COVID-19. Choć można uznać to za zupełny przypadek i tak z pewnością jest, Samantha zaczęła doszukiwać się w całej tej historii drugiego dna. Poczuła, jakby dostała „znak” od córeczki, że muszą na siebie uważać.

Najgorsze już za nią

Żartowaliśmy, że nosi maskę, żeby się przede mną chronić, co pomogło mi zachować spokój. To był bardzo niepokojący czas, aby być w ciąży i walczyć z koronawirusem, ale na szczęście przeszłam już najgorsze – mówi Samantha

Facebook

Dziewczynka ma przyjść na świat wiosną tego roku. Przyszła mama nie ukrywa, że jest bardzo zestresowana porodem w obecnych czasach.

To po prostu podsumowuje bycie w ciąży podczas lockdownu i ten szalony czas. To dziwny świat, w którym teraz żyjemy, a USG naprawdę sprawiło, że się uśmiechnęliśmy – przynajmniej wiemy, że nasza córka jest przygotowana na życie w zamknięciu – żartuje Samantha

Jedno jest pewne. Dziewczynka nie będzie miała nic przeciwko noszeniu maseczki 🙂

Źródła: www.dailymail.co.uk
Fotografie: Archiwun prywatne