Kategorie Zdrowie

Zaczęło się od bólu głowy. Dzień później 6-latek był już w śpiączce farmakologicznej

Dzieci chorują częściej niż dorośli. Dzieje się tak, ponieważ ich układ odpornościowy dopiero się rozwija. Kiedy natomiast dopadnie je przeziębienie czy ból głowy, odpoczywają, a niewielka porcja lekarstw jest z reguły wszystkim, czego potrzebują, aby w stosunkowo krótkim czasie wrócić do zdrowia. Tak miało być również tym razem.

Ból głowy, który szybko ustąpił

6-letni Ellis Artist z Halifax w Anglii uskarżał się na ból głowy, kiedy pewnego dnia wrócił do domu ze szkoły. Mama w trosce o zdrowie dziecka podała synkowi obiad i delikatny środek przeciwbólowy. Była przekonana, że lada moment wszystko wróci do normy i tak też się stało – ból głowy szybko ustąpił. Zmęczony całym dniem Ellis położył się wcześniej do łóżka i zasnął, ale nie na długo…

Youtube

Dramat 6-latka

Po kilku godzinach snu Ellis wybudził się i zaczął krzyczeć z bólu.

Obudził się nagle, w środku nocy, krzycząc, że boli go głowa i szyja. Ból był dla niego tak potworny, że zaczął wymiotować – powiedziała w wywiadzie z The Sun jego ciocia Nicola Bicknell

Następnego dnia chłopiec został z babcią i nie poszedł do szkoły ze względu na bardzo złe samopoczucie, który z każdą chwilą się pogarszało. Kobieta nie wiedziała już, jak może mu pomóc, dlatego zabrała dziecko do szpitala. Na miejscu chłopiec zaczął tracić przytomność. Nie było czasu do stracenia. Niemal natychmiast zrobiono 6-latkowi prześwietlenie głowy, które wykazało, że malec ma obrzęk mózgu. Diagnoza? Prawdopodobnie zapalenie opon mózgowych. Problem był jednak większy niż mogłoby się wydawać, ponieważ obrzęk zdążył rozprzestrzenić się już na rdzeń, co było następstwem przebytej infekcji wirusowej lub bakteryjnej.. Chcąc pomóc uniknąć Ellis’owi cierpienia, wprowadzono go w stan śpiączki farmakologicznej.

Nie wiedzieli jak może się to dla niego skończyć. W szpitalu widzieli ludzi, którym udało się wrócić w dobrym stanie do domu, ale byli też tacy, u których wirus doprowadził do niepełnosprawności – wspomina ciocia chłopca

Facebook

Życie dziecka

Ellis szybko zaczął do siebie dochodzić i dziś ma się już zdecydowanie lepiej. Od czasu do czasu zdarzają mu się niewielkie ataki, którą, jak sądzą lekarze, są skutkiem obrzęku. Mimo bardzo poważnych problemów zdrowotnych, malec prawidłowo się rozwija i wszystko wskazuje na to, że niebezpieczeństwo zostało już zażegnane.

Facebook

Historia naszego bohatera pokazuje, że niebezpieczeństwo może przyjść w najmniej oczekiwanym momencie. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od zwykłego bólu głowy dziecka…

Źródła: www.facebook.com
Fotografie: www.facebook.com