Kategorie KoronawirusZdrowie

42-latek został częściowo sparaliżowany. Możliwe, że to rzadka reakcja na szczepionkę Astra Zeneca

42-latek doznał udaru i został częściowo sparaliżowany. Co było tego przyczyną? Lekarze, którzy w zdecydowanej większości są zwolennikami szczepień przeciwko COVID-19, nie wykluczają, że obecny stan zdrowia pacjenta może być skutkiem niezwykle rzadkiej reakcji na szczepionkę Astra Zeneca. Mimo zaistniałej sytuacji bliscy mężczyzny nie chcą, aby historia była wykorzystywana przez antyszczepionkowców. Zdają sobie sprawę, że takie przypadki się zdarzają, tym bardziej, że 42-latek miał problemy zdrowotne.

Oboje mają astmę…

42-letni James O’Neill, z zawodu inżynier IT, mieszka w hrabstwie Essex we wschodniej Anglii wraz z 38-letnią żoną Vicky, 5-letnim synem Masonem i 9-lentią córka Freya. Rodzice dwójki dzieci zachowywali dużą ostrożność w czasach pandemii COVID-19 ze względu na astmę, z którą obydwoje się zmagają. Doskonale wiedzieli, że z tego powodu są w grupie zwiększonego ryzyka ciężkiego przebiegu choroby, dlatego postanowili się zaszczepić.

42-latek został częściowo sparaliżowany. Możliwe, że to rzadka reakcja na szczepionkę Astra Zeneca
Archiwum prywatne / Vicky O’Neill

Mężczyznę niepokoiły doniesienia, że astma zwiększa ryzyko wystąpienia bardzo rzadkich zakrzepów krwi w przypadku szczepionki Astra Zeneca. Aby ograniczyć potencjalne ryzyko, oboje zdecydowali, że Vicky zaszczepi się Pfizerem. On sam, mimo obaw, zdecydował się jednak na szczepionkę AZ.

42-latek został częściowo sparaliżowany. Możliwe, że to rzadka reakcja na szczepionkę Astra Zeneca
Archiwum prywatne / Vicky O’Neill

42-latek doznał udaru. Możliwe, że to reakcja na szczepionkę Astra Zeneca

James przyjął pierwszą dawkę szczepionki Astra Zeneca w maju. Przez kilka pierwszych dni po przyjęciu preparatu miał objawy grypopodobne, co nie było niczym niespotykanym. Objawy grypopodobne świadczą o tym, że organizm wytwarza przeciwciała potrzebne, by zwalczyć wirusa. O ile objawy powinny ustępować, w przypadku 42-latka było zupełnie odwrotnie – nasilały się wraz z upływem czasu.

Wkrótce James zaczął uskarżać się na wielkie uczucie zmęczenia, napady dreszczu i ból oczu (objawy charakterystyczne dla migreny). Kiedy bardzo złe samopoczucie nie ustępowało, a na domiar złego James przestał widzieć na lewe oko, trafił do szpitala. Na miejscu po szczegółowych badaniach postawiono przerażającą diagnozę: udar z paraliżem prawej strony ciała, który był skutkiem zakrzepu i zablokowania tętnicy szyjnej. Lekarze zaczęli przypuszczać (podejrzenie nie zostało ostatecznie potwierdzone), że winna może być bardzo rzadka reakcja na szczepionkę Astra Zeneca. Szacuje się, że szanse na zaistnienie takiej sytuacji wynoszą 0,00002% (prawdopodobieństwo 1 do 50 tys.).

42-latek został częściowo sparaliżowany. Możliwe, że to rzadka reakcja na szczepionkę Astra Zeneca
Archiwum prywatne / Vicky O’Neill

Stracił wzrok w lewym oku i na skutek uszkodzenia mózgu komunikowanie się przychodzi mu z dużym trudem

John jest już w domu, ale bardzo daleko mu do powrotu do zdrowia. Mężczyzna stracił wzrok w lewym oku, ma problemy z liczeniem, czytanie, a przede wszystkim bardzo duże problemy z komunikowaniem się ze światem. Sprawia wrażenie, jakby wiedział, co chce powiedzieć, ale nie potrafi tego zrobić. Mimo to jest zdecydowanie lepiej niż było podczas pobytu w szpitalu. Dziś może już chodzić, choć jeszcze wcześniej lekarze nie wykluczali, że konieczna będzie amputacja nogi po tym, jak krew zakrzepła w tętnicy.

Johna czeka długa, żmudna rehabilitacja. Codziennie musi przyjmować także leki rozrzedzające krew, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia nowego krwotoku lub zakrzepu. Zarówno jedno, jak i drugie mogłoby okazać się być dla niego śmiertelne.

Muszę być matką dla moich dzieci, pełnoetatowym opiekunem dla mojego męża i mam rachunki do zapłacenia. Potrzebuję wsparcia powiedziała Vicky, żona Johna

W internecie prowadzona jest zbiórka, która ma wspomóc kosztowną rehabilitację 42-latka.

Raport odnośnie skuteczności szczepionki przeciwko COVID-19

Szczepionka przeciw COVID-19 ma za zadanie uchronić nas przed ciężkim przebiegiem zakażenia wirusem SARS-CoV-2, a przede wszystkim przed śmiercią. Czy tak faktycznie jest? Spójrzmy na liczby. Raport na ten temat, do którego dane były gromadzone od stycznia do października br., przygotował Narodowy Insytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Instytut Badawczy. Na podstawie danych

Od początku szczepień drugą dawką COVID-19 zaraziły się 2 295 683 osoby, z czego w pełni zaszczepione było 352 625 osób (15,36%). obliczono ryzyko zgonu osób zaszczepionych i niezaszczepionych. Od początku szczepień drugą dawką w Polsce zmarło 42 586 osób zakażonych koronawirusem, z czego w pełni zaszczepionych było 887 osób (niewiele ponad 2%).

Źródła: mirror.co.uk, justgiving.com
Fotografie: justgiving.com